Praca i Włochy – Czyli jak znaleźć pracę we Włoszech?

Praca. Najbardziej pożądane dobro XXI wieku. Wszyscy chcieliby ją mieć, lecz nie dla każdego to taka bułka z masłem. Szczęśliwcy, którzy posiedli wiedzę jak zdobyć pracę – sprzedają lub właśnie piszą o tym swoje ebooki, a ci, co jeszcze jej nie znaleźli – uważają, że pieniądze szczęścia nie dają ale ochoczo je kupują.

A jak wygląda poszukiwanie pracy we Włoszech? I przede wszystkim, jak tę pracę znaleźć?

Z pracą we Włoszech jest trochę jak z Wielką Stopą – Żadne wiarygodne źródła nie potwierdziły jej istnienia a jej dowody są niepewne: znajomy kiedyś widział jak ktoś szedł do pracy, a znajomy znajomego kiedyś ją dostał. Pomimo to wzbudza wiele emocji, zarówno u jej zwolenników  – Che paese delle meraviglie! Jak i sceptyków jej istnienia – non ne posso più! Io me ne vado da sto cazz di paese! Jednak aby móc zająć jednoznaczne stanowisko, należy rozpocząć poszukiwania na własną rękę.

Od czego zacząć poszukiwanie pracy?

Step 1: Przede wszystkim należy się uzbroić w cierpliwość i ogromny dystans do samego siebie. Będzie to ciężka droga, która wystawi nas na wiele prób i niepowodzeń. Będziemy testowani, poddawani wątpliwościom i torturom umysłowym, głównie przez nas samych. Wielu z nas w siebie zwątpi już podczas pisania CV, niektórzy po 3 telefonie, a inni nie będą mieli wystarczająco odwagi aby ten telefon odebrać. Pomimo to – bądźcie cierpliwi, ce la faremo.

Step 2: Otwórz Linkedin lub Indeed albo jedno i drugie. Pierwsze co się rzuca w oczy to ogromna ilość ofert pracy na umowę Stage (coś w stylu naszej umowy zlecenie tylko zarobki są niższe). Nie bez powodu Włochy to kraj wolno starzejących się ludzi – tutaj stażyści mają nawet po 30 parę lat.  We Włoszech, aby móc zacząć normalnie zarabiać należy najpierw ukończyć staż albo tak ze dwa staże – nieliczni, żądni doświadczeń zawodowych pracują tylko na umowę Stage.

           Krąży we Włoszech legenda, że kiedyś udało się komuś znaleźć pracę bez stażu. 😉

Z założenia aby dostać się na taki Staż nie trzeba mieć doświadczenia – wystarczy być ambitnym, dynamicznym i pozytywnie nastawionym – reszty nauczymy się od pracodawcy pod którego okiem odbędziemy profesjonalny kurs szkoleniowy. Czasami pracodawca nie ma ochoty tracić czasu na niesfornych i niedoświadczonych stażystów. W końcu ile razy można nauczać tego samego? W tej sytuacji wymagane jest minimalne, roczne doświadczenie, a w zamian oferowany jest dodatkowy rok kształcenia w branży i symboliczne rimborso spese. (zwrot poniesionych kosztów podczas świadczenia usług). W obu przypadkach prawdopodobnie będziemy wodzeni za nos możliwością otrzymania umowy o pracę. O ile będziemy wyjątkowo ambitni, dynamiczni i pozytywie nastawieni!

Step 3: Rozmowa o pracę. Wow! Okazało się, że jesteśmy wystarczająco ambitni, dynamiczni i pozytywnie nastawieni na papierze. Świetnie! Czas to pokazać podczas rozmowy rekrutacyjnej – telefonicznej, „na żywo” lub przez video call. Możliwe, że rekruter nie będzie w ogóle zadawał sobie trudu i wyślę prośbę o nagranie krótkiej prezentacji na nasz temat.

Najważniejsze to pokazać się jako osoba spragniona rozwoju osobistego i nigdy, ale to przenigdy nie pytajcie o zarobki! O takie informacje się nie pyta, nie po to idzie się do pracy. Informacja o zarobkach zostanie Wam ujawniona na drugim, trzecim spotkaniu rekrutacyjnym, do tego czasu musicie uzbroić się w cierpliwość, liczyć że wynagrodzenie będzie tego warte i ciągle sobie powtarzać – pracuję dla doświadczenia, pracuję dla doświadczenia…

Step 4: Gratulujemy! Dostałeś pracę! Przy odrobinie szczęścia nie tylko się czegoś nauczysz, ale także zarobisz – bo nie samym doświadczeniem żyje człowiek 😉 .

Powyższy wpis został napisany pół żartem, pół serio i należy go traktować z dużym przymrużeniem oka. 😉 Do jego powstania zainspirowały mnie własne jak i znajomych mi osób doświadczenia na włoskim rynku pracy. Nie neguje istnienia pracy we Włoszech, chociaż uważam, że znalezienie jej – zwłaszcza w czasach pandemii – to jest ostra jazda i zupełnie niezależna od motywacji. Mimo wszystko – warto podążąć za marzeniami! 🙂

Karolina